#1 A jednak jestem tu

Cześć! Jestem Klaudia i od dzisiaj zaczynam publikować posty dwa razy w tygodniu w ramach konkursu „Daj Się Poznać 2017„.

Wczoraj byłam na Girlz Camp 2017 organizowany przez Microsoft. Jest to coroczne wydarzenie dedykowane dziewczynom z okazji Dnia Kobiet, aby je zainspirować do programowania. Dzięki temu miałam okazję uczestniczyć w warsztatach z backendu oraz poznać możliwości wykorzystania platformy Microsoft Azure. Przerabiany materiał na tych warsztatach był zamieszczony na blogu prowadzącego. Z ciekawości sprawdziłam, o czym jest ten blog i zaczęłam przeglądać inne posty. Wtedy zobaczyłam, że Dawid założył tego bloga w ramach konkursu „Daj Się Poznać 2017”.

Kiedyś już natknęłam się na wzmiankę o ww. konkursie, lecz od razu uznałam, ze nie będę miała wystarczająco czasu na pisanie postów. Poza tym, kto by czytał moje posty? Jednakże pomyślałam, ze może sprawdzę, co to za dokładnie konkurs, tak z ciekawości, chociaż i tak nie mam tyle czasu, ile bym chciała. Zaczęłam studiować stronę konkursu… I nagle pewien mały szczegół zmienił mój sposób myślenia o 180 stopni.  Zobaczyłam, ile osób bierze udział w tym konkursie oraz ilu z nich jest płci żeńskiej.

Właśnie w tamtej chwili otaczało mnie wiele dziewczyn. Każda z nich, tak jak ja, przyjechała do Warszawy, by się spotkać i uczestniczyć w warsztatach związanych z programowaniem. Dlaczego jest tak mało dziewczyn biorących udział w konkursie? Zamiast odpowiedzieć na to pytanie, to postanowiłam wziąć udział w tym konkursie.

Dlatego tu jestem.

  • Czas się zawsze znajdzie, trzymam kciuki za pierwiastek żeński i oczywiście z przyjemnością będę obserwowała rozrost projektu.

    • Też tak myślę, że jeśli będę odpowiednio zmotywowana, to ten czas się jakoś zorganizuje :D

  • Super :D Cieszą mnie wszystkie inicjatywy wychodzące do kobiet. Żyjemy w czasach gdzie nikt na nie krzywo się nie patrzy z powodu chęci pracy w IT jednak brak zachęt przez lata, hermetyzacja środowiska i społeczne przekonania sprawiły, że kobiety nawet gdy chcą, to mają pewne obawy przed zrobieniem tego kroku. Zarządzając projektami wszelakimi mogę stwierdzić, że kobiece odmienne spojrzenie bardzo często się przydawało. Niestety zazwyczaj w zespole była tylko jedna kobieta :/
    Trzymam mocno kciuki :)

    • Trafny komentarz, tez mogę powiedzieć podobnie o facetach, ich punkt widzenia też bardzo mi się przydawał. Zauważyłam, że czasem się inaczej pracuje z kobietą, a inaczej z facetem, co nie oznacza, że gorzej czy lepiej po prostu inaczej :) Co do tego, ze u Ciebie zazwyczaj była tylko jedna kobieta – to już coś, nic na siłę, skoro facetów jest więcej, to siłą rzeczy z nimi też częściej się pracuje.